16 stycznia 2012 o 19:00 – 20 stycznia 2012 o 18:00
Al.Marcinkowskiego 20a, 61-827 Poznan, Poland
Sztuka dla mnie była zawsze oscylowaniem między polityczną, a mistyczną tkanką rzeczywistości w duchu filozoficznego krytycyzmu i logicznej konsekwencji. Wideo stanowiło najlepsze narzędzie dla tkania arrasów złożonych z materii codzienności, przekazów medialnych, oraz obrazów abstrakcyjnych odzwierciedlających ukryte przestrzenie umysłu. Te trzy żywioły dekonstruują się nawzajem i umożliwiają wyjście poza tradycyjne rozumienie problemów tożsamości. Przede wszystkim należy więc zwracać się do tego sposobu myślenia w czasach kiedy pogłębiający się sztucznie wywołany kryzys, podtrzymywany jako narzędzie manipulacji społecznej wykorzystywany jest do walki ideologicznej i doprowadza do brutalizacji kontaktów społeczeństwa i władzy. Wszelkie zamieszki są legitymizacją przemocy, a pokojowe ruchy na całym świecie są rozbrajane metodą prowokacji i niewspółmiernych reakcji policji. Oddziały bojowe złotoustych ideologów prowadzą regularne partyzanckie wojny wykorzystując terytoria publiczne takie jak ulice, czy internet, a psychopatyczny nastrój mediów strumieniowych udziela się taksówkarzom strzelającym do polityków z obcych miast. Krytyczne wobec polityki organizacje zapraszają bandytów na ustawki pod ideologicznymi sztandarami. Prowokatorzy palą wozy telewizyjne. Prokuratorzy osaczeni przez media popełniają samobójstwa. Osaczony ludowy katolicyzm tworzy paranoiczne media przekształcające staruszki w oddziały szturmowe, a obrzędy religijne zmieniają się w wiece nienawiści i strachu. Teorie spiskowe wbrew tzw. zdrowemu rozsądkowi opisują co raz sprawniej rzeczywistość, lecz i one są wprzęganie w rozmaite ideologie strachu. Wraca retoryka konfrontacji. Sztuka nie może w takim czasie pozostać na poziomie czystej abstrakcji, nie może też zajmować stanowiska w tym konflikcie ale powinna za pomocą abstrakcji uderzać centralnie w te fronty, likwidować podziały i starać się walczyć z najgorszym wrogiem ludzkości – wojną i jej wszelkimi idologicznymi legitymizacjami! Nigdy jeszcze dekonstrukcja w sztuce nie była nam tak potrzebna jak teraz.
Michał Brzeziński
Michał Brzeziński zajmuje się sztuką wideo. Od parunastu lat pisze teksty teoretyczne, manifesty, jest kuratorem spotkań z artystami wideo, prowadzi warsztaty. W swojej działalności stara się przekazać, że wideo art nie jest zamkniętym rozdziałem. Uważa tę sztukę za uniwersalny język, którym posługujemy się wszyscy na co dzień poprzez Internet.
W jego twórczości widać zainteresowanie problematyką społeczną, szczególnie problemem tożsamości jednostki. Widać w niej poszukiwanie abstrakcyjnego języka tworzonego przy użyciu kształtów wycinanych i sklejanych z relacji medialnych, zapisów najbliższego otoczenia, penetracji szczegółów rzeźb antycznych, planu miasta widzianego z okna itp.
Poza analizą języka mediów artysta posługuje się również elementami scenograficznymi, w tym dodatkowymi przesłonami i ekranami. Można odnieść te usiłowania do lat siedemdziesiątych, gdy narodziła się taka tendencja. Niemniej artysta nie czuje się komfortowo gdy wiąże się go z kinem strukturalnym, woli konteksty najbardziej współczesne, wybiera jako wyznacznik wartości sztukę interaktywną i komputerową. Na wystawie w Poznaniu zaprezentowane zostaną filmy: „Ból”, „Teleobecność” i „Warszawa 2003”, „Modern Post Mortem”.
Artysta tak pisze o swojej prezentacji: „Sztuka dla mnie była zawsze oscylowaniem między polityczną, a mistyczną tkanką rzeczywistości w duchu filozoficznego krytycyzmu i logicznej konsekwencji. Wideo stanowiło najlepsze narzędzie dla tkania arrasów złożonych z materii codzienności, przekazów medialnych, oraz obrazów abstrakcyjnych odzwierciedlających ukryte przestrzenie umysłu.”
Roman Bromboszcz



Miroslaw Rogala, The City, 2011
Miasto jest widoczne i sformatowane. Jest również zanurzone w
widocznej sieć i niebezpieczne w jej wcieleniach.
Dlaczego?
Przekształca się samo pamiętając rdzę minionej powodzi, minionej
strzelaniny, minionych eksplozji.
Tylko po to, by zostać
przekształcone w lustrach powoli chodzących samochodów, odbijając
pikantne gryzienie i ogarnianiające wybuchy światła.
Światła są tak
interakcyjne, że nie można przewidzieć, jak zsynchronizować ludzkie
gesty.
Przekształcone Miasto jest Myszą stającą wobec Smoka.
Translation Marek Bulanowski
My original version:
The City is visible and formatted. It is also web embeded visible
and dangerous in its incarnations. Why?
It is tranforming itself remembering the rust of past flood, past shooting, past explosions.
Only to be transformed in the mirrors of slow walking cars, reflecting a spicy biting
and overwhelming bursts of light.
The lights are so interactive that is inpredictable to synchronize human gestures.
Transformed City is a Mouse facing a Dragon.
Posted by Miroslaw Rogala | January 10, 2012, 6:27 am