#
keep focus
discussions and criticism, education & practice

“Paradygmatyczny” język filmu


Dobrze, że pokazują się takie rzeczy w sieci, chociaż ciekaw jestem co na to wykładowca. Czyżby nowa forma marketingu wirusowego w wersji szkolnej? Niemniej wiedza tajemna filmowa wchodzi pod strzechy, a świadomość języka filmowego zawsze skłania do poszukiwań tego co łamie ów kod narzucony twórcom. Musimy pamiętać że nazywanie tego paradygmatem jest o tyle mylne, że paradygmat to sprawa postrzegania rzeczywistości, oraz późniejszego wykorzystania tej optyki. Ale paradygmat to nie jest to samo co receptura. Paradygmat prowadzi od teorii poznawczej do praktycznych rozwiązań, a nie od praktycznych rozwiązań do budowania teorii poznania. To tautologia odtwórcza i kuchenna, a nie paradygmat. Tak więc film “paradygmatyczny” powinien być nazywany filmem recepturowym, co ujawnia jego prawdziwe związki ze sztuką i nauką. Recepturowym, czyli takim który przestrzega zasady zawarte w pre-parowanej przez inne osoby, ogólnie znanej i skodyfikowanej już wcześniej teorii. Film nierecepturowy to każdy film nieprzestrzegający tych zasad, a w tym eksperymentalny, czy inaczej artystyczny. Paradygmatyczny stosunek poznawczy powinien odnosić się go ogółu zjawisk w tej materii, ale zamiast tego jest jałowym określeniem na gruncie niektórych awangard. Mówi o tym, że jest to teoria poznawcza, a w rzeczywistości odzwierciedla jedynie język produkcyjny. Jest to teoria produkcyjna. Receptura. Dobrze mówę? Przekonajmy się.

Ciekawie więc język filmu (zawierający w dalszej części teorie o trzech częściach, dwóch punktach zwrotnych itp.) sprawdza się w odniesieniu np. do materii filmowej Symfonii Diagonalnej V. Eggelinga, Oko i ucho Themersonów, Mothlight – StanaBrakhage’a, Test1 J. Robakowskiego. Paradygmat poznawczy powinien zakładać możliwość zaistnienia takiej optyki. Paradygmat jest czymś szerszym niż teoria i obejmuje konstelacje teoretyczne budujące ogół poglądu na materię poznawaną.

To oczywiście niezbyt wyrafinowany żart z mojej strony, psikus uczyniony filmowcom…

Ale teraz z innej beczki – jeśli ktoś chce poczytać tekst autorski P. Zajdla , na inny temat (fascynujący mnie od lat i związany z ewolucją ekranów) zapraszam. A w nawiązaniu odsyłam do tekstu L. Manovicha w “Widzieć, Myśleć, Być” pod redakcją prof. A. Gwoździa. Ciekaw jestem jak ów “paradygmat” sprawdzi się w takim kinie.

About affective bioart

http://michalbrzezinski.org

Discussion

No comments yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

postvideoart

Top Clicks

  • None

RSS transspecies art

  • An error has occurred; the feed is probably down. Try again later.
%d bloggers like this: