#
keep focus
inspirations

Print Your Body? Refleksje na marginesie tekstów Raya Kurzweila


Zastanawialiście się zapewne nie raz nad tym czy nasze ciała są doskonałe i co oznaczają zapowiedzi raju, zmartwychwstania, nieśmiertelności, w których lew będzie bawił się z jagnięciem. Zostałem zapytany kiedyś o to w pociągu przez Świadka Jehowy. Powiedziałem, że oczywiście nasze ciała nie są doskonałe bo nie potrafią latać, a gdyby potrafiły latać zapewne nie potrafiłyby pływać, a gdyby pływały zapewne nie były by niewidzialne, a gdyby były to już na pewno nie byłyby wizualnie piękne. Gdyby były niematerialne nie byłyby cielesne a my lubimy naszą cielesność pulsującego życia niezliczonej ilości cząstek połączonych w telematyczną sieć.
 

Nie istnieje więc doskonałe ciało i każda wizja przyszłości jest w jakiś sposób utopijna, połyskująca jak towar na promocji – postludzkie ciało – wyprzedaż posezonowa. Samoreplikujące się życie zostało zainfekowane życiem sztucznym które zamiast samoreplikacji ma zapisany genetycznie kod wzrostu, smaku,świecenia, lub inny. Życie stało się sprzedawanym towarem – genetycznie modyfikowane pszczoły zbierające miód genetycznie modyfikowanych roślin żyją dłużej, ale nie rozmnażają się. Pszczoły jakie znaliśmy wygięły bo rośliny modyfikowane rozpuszczały im żołądki, a rośliny modyfikowane łączyły się z niemodyfikowanymi i zmieniały je na swój wzór. Nowe pokolenie naturalnych roślin nie produkowało zdolnych do rozrodu ziaren. Jedynie o wartościach spożywczych i właściwościach antybiotyku. Dla zachowania bioróżnorodności stymulowano rynek pszczelarski dotacjami zmuszając ludzi do produkcji miodu. Nanoroboty reperujące wnętrze ula zaniedbanego przez nowy gatunek pszczół działają tylko na objęty gwarancją gatunek, który żyje jeden sezon – nie udało się więc niezależnym producentom zachować kontroli nad rynkiem.

To tylko niezbyt futurologiczna wizja tego w jaki sposób wygląda wykorzystywanie technologii przez współczesny globalny kapitalizm. Zanegowanie granic etyki związane jest z zanegowaniem jej metafizyki, a następnie z negacją jej przedmiotu. Zostajemy wprowadzani przez różne prądy myślowe (dotyczące kultury software, dotyczące biotechnologii, krytyki filozofii humanistycznej itp.) w zupełnie nową sytuację kulturową która ma swoją mroczną stronę. Większość myślicieli dostrzega ten problem i nie należy tego postrzegać jako działania celowego. Jest to raczej reakcja filozofa na zmiany które obserwuje i wybieganie w przyszłość jest sposobem na wytyczenie działań w teraźniejszości, anie pustą zabawą, czy metafizycznym wizjonerstwem, lub sekciarstwem…

Tak więc ingerowanie w życie i naturę jest „naturalne”, gdyż pojęcia te stały się już dla nas pustymi hasłami, które nie wiemy co oznaczają, bo dotyczą fantazmatów umysłu poprzedniej epoki, są psychologicznie obciążonymi indywidualnie formułowanymi definicjami nie określającymi przedmiotu badań. Konsekwencją tego jest zaś ingerencja rynku w te obszary.

W jaki sposób może wpłynąć ingerencja rynku w obszar życia? Cofnijmy się do prostszego i znanego przykładu. Komputery i akcesoria do nich, samochody, sprzęt AGD. Czy zauważyliśmy zmianę w filozofii produkcji w ciągu ostatnich dwudziestu lat? Oczywiście! Kiedyś kupowaliśmy telewizor, czy samochód który działał przez 10 lat a przez następne 10 jeszcze się dawało go używać. W tej chwili kupujemy rzeczy działające przez rok, z ograniczoną gwarancją na 3 lata, ale po dwóch latach i tak zmuszeni jesteśmy do zmiany ze względu na to że ograniczona gwarancja dopuszczała wymianę części w ciągu roku ale jej wytrzymałość obliczona była na dokładnie rok.

Jak w takim razie zachowa się rynek wkraczając na terytorium życia? Ciągle nowe telefony, pralki, lodówki, telewizory, komputery – to nic złego jeśli mamy pieniądze na ich zakup. Jeśli nie? Zastanówmy się w jaki sposób kultura europejska uzależnia się od rynków azjatyckich i zastanówmy się nad różnicami filozoficznymi między postchrześcijańską Europą, a „kastową” Azją. Nawet jeśli chrześcijański wpływ ktoś chce oceniać z perspektywy krucjat, nadużyć władzy kościoła, pedofilii, czy pruderii to warto zwrócić uwagę na to co leży u podstaw. Podstawą są idee które doprowadziły do powstania socjalizmu, egalitaryzmu, wiary w wolność i niezależność jednostki. Te idee nie istniały w świecie antycznym – lub istniały tylko dla wybranej „kasty”. Nie każdy mógł być obywatelem, a pochodzenie determinowało byt. Równość względem Boga, powszechność odkupienia i równość sądu to postulaty religii które tysiące lat krążyły nad światem zdeterminowanym przez brutalną władzę, miecz i pięść. Idee te przeżywały różne „fazy” rozwoju. Od skrajnego pacyfizmu pierwszych chrześcijan, po fazy zbrojnej obrony dziedzictwa. Teraz nastąpiła faza otwartości i dialogu kulturowego.

Nadzieją napawa mnie myśl o tym, że obserwuję wzrost zaufania do idei demokratycznych, obserwuję poprawę warunków bytowych i wzrost szacunku dla indywidualności w krajach wschodu. Choć to co obserwuję wydaje mi się jedynie pozorną grą w zdobywanie zaufania. Poziom ataków na Chrześcijaństwo w krajach chrześcijańskich nigdy nie będzie mierzony tą samą miarą, co poziom ataku na Islam w krajach islamskich, czy poziom ataku na władzę w krajach takich jak Rosja, czy Chiny, które i tak starają się zachowywać pozory. Grają przed światem nowoczesne otwarte i rozwijające się kraje podczas kiedy poziom kapitału niebezpiecznie wzrasta właśnie w tamtym rejonie.

Chciałbym więc wierzyć w to, że idee które mnie poruszają od dziesięciu lat prowadzą nas ku wolności, niezależności, samoekspresji, sztuce. Idee te dziesięć lat temu w lokalnym polskim dyskursie związane były z pojęciem transgresji, a więc przesuwaniem granic w postrzeganiu płci, bioróżnorodności, relacji materii nieożywionej i ożywionej, a teraz otwarcie nazywa się je transhumanizmem (zawsze to pojęcie było dla mnie czymś fanatycznym, ale jednocześnie fascynującym więc chciałbym doprecyzować swoje rozumienie tego pojęcia). O ile w transgresji widzę radość przekraczania i wolność od transcendencji, o tyle w otwarcie zadeklarowanym transhumanizmie widzę wolę zmiany podmiotu jako zmiany cywilizacyjnej, pogrzebanie starej kultury i starego człowieka, stworzenie nowego świata i w sposób rewolucyjny odcięcie się od starego. Ale jestem pewien czy świat nie jest na to gotowy, a zmiany takie powinny nadchodzić w sposób uwzględniający szeroką gamę problemów i ewolucyjnie. Moim zdaniem staliśmy się cyborgami w momencie kiedy dostaliśmy do ręki komórkę z internetem, synchronizacją kalendarza, listy zadań i poczty e-mail, z dostępem do translatora tekstów i czytnikiem rss, w której możemy słuchać radia, mp3, a także oglądać filmy – zarówno te przesyłane strumieniowo lub zgromadzone w bazy danych. A może jeszcze wcześniej? A może nie – niektórzy nadal używają telefonu tylko do dzwonienia. Granice są jak zawsze zatarte. Czy integracja tych funkcji z siatkówką oka coś zmieni? To zależy od ewolucji ludzkiego umysłu który będzie w stanie skorzystać z tych możliwości. Jesteśmy ludźmi i jesteśmy post-ludźmi w tym samym czasie. Ostre idee takie jak transhumanizm służą ukazaniu zmian ale są tylko ideami. Nasi dziadkowie niekiedy posiadali umiejętność zapanowania nad większą ilością informacji niż my teraz – tonąc w morzu informacji pozornych, dezaktualizujących się wraz z nową wersją systemu operacyjnego, lub zmianą ramówki telewizyjnej i aktualnego serialu telewizyjnego. Post-ludzkie ciało będzie tym samym ciałem, ale poszerzonym, ulepszonym, gdyż ewolucję uzupełnia dziś technologia, ale to, czy będziemy portafili z tego skorzystać zależy od nas.

Przykładem takiej naiwnej wiary w transhumanizm może tu być myśl o tym, by ludzki umysł traktować jak komputer w którym można wymienić hardware bez naruszania danych i software’u. Nawet w przypadku komputera widzimy,że zmiana sprzętowa pociąga za sobą niekompatybilność systemową, a co za tym idzie blokuje działanie programów, a co za tym idzie stare projekty przestają być możliwe do zmiany. Wiele prac artystów tworzących w technologiach jest dziś jedynie niedziałającą garstką sprzętu. Czy są tylko danymi które można przenieść w nowoczesne technologie? Czy możemy zastąpić film-instalację interaktywną Weibrena elementem flash na stronie www? Czy w dalszym ciągu jest to ta sama praca? Dziesięć lat temu tworzyłem projekty filmów, ale z perspektywy dzisiejszego komputera nie sią one możliwe do otworzenia – z bazy danych przekształciły się więc w strumień mimo tego, że – jak mi się wydawało – swiadomie korzystałem z narzędzi cyfrowych. Tak więc zawsze software jest związany z hardware, a w przypadku umysłu nie tylko struktura danych ma znaczenie.

Ideą dotychczas przyjmowaną była elektryczna geneza myśli w której myśl jest falą elektryczną wyzwalaną przez umysł, co skutkuje wymianą impulsów analogowych i ich niebinarnym przetworzeniem. Sprowadzenie tych funkcji do postaci binarnej nie jest możliwe nawet przy użyciu logiki rozmytej, gdyż nie jesteśmy w stanie opisać wszystkich właściwości fal. Ostatnio odkryto, że poza elektrycznymi impulsami nasze ciało – całe ciało, nie tylko umysł, ale każda komórka – wytwarza światło i to właśnie owo światło stanowi rodzaj komunikatu. Nie oznacza to, że komunikat jest przesyłany tylko jednym kanałem. Jenak jest to komunikat analogowy i przetwarzany analogowo, wykorzystujący specyfikę tego sposobu działania. Czy jest możliwe stworzenie symulacji takiego sposobu działania? Czy jest sens?

Oczywiście podważanie wszelkich założeń posthumanizmu nie ma sensu tak jak i ich przyjmowanie. Przykładem może tu być zastosowanie nanotechnologii i samoreplikujących się nanorobotów, których celem ma być opieka nad ludzkim ciałem, wspomaganie systemu odpornościowego, wspomaganie wymiany uszkodzonych komórek, dbałość o zachowanie struktury DNA. Tutaj jednak znów zauważamy niebezpieczeństwa takie jak chociażby ataki terrorystyczne z użyciem software’u który może na zasadzie wirusa rozprzestrzeniać się w takich nanorobotach i doprowadzić do działania sprzecznego z ich pierwotnym przeznaczeniem. Jednym słowem przyszłość niesie wiele problemów które musimy rozwikłać już teraz.

Z wielką nadzieją witam możliwość podłączenia przez port komputera urządzenia peryferyjnego które działałoby na zasadzie nanotechnologicznej drukarki replikującej przedmioty, medykamenty, lub nawet proste formy życia. Urządzenia które może ustawiać cząstki elementarne. Skąd jednak weźmiemy tak drobne palce, które nam posłużą do podobnych operacji? Czy wykorzystanie lasera, zjawisk związanych z magnetyzmem pomoże nam w tym przeskoku w którym dane dotyczące przedmiotu będą w zasadzie tym samym co ów przedmiot. W którym przekaz stanie się medium w sensie esencjonalnym, a nie tylko znaczeniowym. Ontologia zrówna się z epistemologią. Póki co jednak jestem świadom ograniczeń, które związane są ze światem mnie otaczającym.

Zanim dokona się wielka transformacja umysłów w naturę świetlistą, w której odkryjemy w sobie naturę światła i zrzucimy stare kształty, zanim pod wpływem roślin i narkotyków nasz świat stanie się tańczącym orgiastycznym płomieniem miłości, Mistycznym Ciałem Chrystusa w którym komunikacja będzie odbywała się w sposób organiczny i identyczny z tym jaki dokonuje się w jednym ciele, w jednym żywym organizmie. Czy stanie się tak za sprawą mistycznego oświecenia, czy za sprawą telematycznej sieci przesyłającej informacje między każdą komórką naszego ciała do każdej komórki wszelkich innych ciał, to skutek będzie podobny – osiągniemy ten stan świadomości o którym wszystkim nam chodzi. W którym różnice między prywatnym i publicznym znikną, w którym zniknie to co należy do mnie i to co należy do innych, a wszystkich wypełni duch miłości. Zanim to się stanie i zanim rozpadną się różnice między niedomówieniami buddyzmu, islamu, chrześcijaństwa okazując ich wspólną treść – to jednak chciałbym aby tych kilka pokoleń miało zapewniony godziwy byt niezależnie od tego czy są zwolennikami takiej, czy innej teorii, takiej czy innej religii. Niezależnie od wszystkiego należy poszerzać przestrzeń wolności jednostki wywalczonej przez kulturę europejską i nieustannie weryfikować działania korporacji. Musimy posiadać mechanizmy obrony przed ich zapędami. Dont be evil!

About affective bioart

http://michalbrzezinski.org

Discussion

No comments yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

postvideoart

Top Clicks

  • None

RSS transspecies art

  • An error has occurred; the feed is probably down. Try again later.
%d bloggers like this: