#
keep focus
about Brzezinski

Kama Wróbel: Monografia – analiza wybranych prac wideo Michała Brzezińskiego


Tekst w zmienionej formie. Pierwsza publikacja “Visual Container TV i Monography Michała Brzezińskiego”  rewizje.wordpresss.com
 

Kto chociaż trochę interesuje się polską sztuką wideo, na pewno kojarzy postać Michała Brzezińskiego, który oprócz działalności stricte artystycznej zajmuje się również m.in. teorią sztuki mediów i prowadzeniem nowej galerii NT/Imaginarium w Łodzi. Artysta ten działalność instytucjonalną traktuje również jako realizację artystyczną, co sam nazywa twórczością metamedialną, związaną z  konceptualizmem i rozmytym autorstwem. Niewątpliwie wypływa to z jego filmoznawczej orientacji, w której autorstwo dzieła filmowego może być przypisywane wielu osobom. Twórca ten w swojej praktyce wideo skupia się przede wszystkim na próbach łączenia tradycji sztuki wideo i filmu[1], czego wyrazem są prace stanowiące medytację na temat tożsamości w świecie nowych mediów[2].

W 2008 roku powstała realizacja zatytułowaną  Drzewa, która skonstruowana została przy użyciu stosunkowo prostych zabiegów manipulacji obrazem cyfrowym w wyniku, których pracę tą można określić jako trance, epileptic video [3]. Kolory drzew zmieniają się z częstotliwością przeplotu telewizyjnego. Wykorzystany został tu motyw rozgałęziających się konarów, które de facto są wycinkiem naszej codziennej rzeczywistości, a które przez artystę zostały przekształcone w abstrakcyjną formę budującą przestrzeń obrazowej mandali. Dodatkowo włączona w narracje została tradycyjna mantra, jak i postać hinduskiego boga  Shiva, co naprowadza na trop interpretacyjny związany z analizą relacji jakie zachodzą pomiędzy medium elektronicznym, naturą i religią. Bóstwo to jest związane z tańcem, transem i joginistyczną medytacją w wyniku której istnieje świat, w którym się poruszamy. Powyższe elementy stanowią syntetycznie połączone tropy scalające się w jednym tematycznym kłączu. Wszelka interpretacja zaczyna krążyć dookoła ostatecznego znaczenia tej pracy, ale czujemy, że jest to gra, która jest obliczona na proces budowania nieskończonej ilości interpretacji składających się z „zadanego” nam przez twórcę „koanu”.

Motywy religijne oraz chwyt dynamicznego drgania obrazów wykorzystane zostały również w innej, równie interesującej pracy – Pasja (2006) – która wykonana została w technice found footage, tworząc formę kolażu filmowego. Wideo to zbudowane zostało ze znalezionych w sieci obrazów, które są plikami powiązanymi pod względem semantycznym  z hasłem głównym– pasja/passion. Brzeziński określa tę pracę, jako formę wywiadu prowadzonego z google, w którym wyszukiwarka wykazać ma współczesne rozumienie słowa pasja, jak i wskazać współczesne jego ikony. Tempo pracy, jakie zostało narzucone przez artystę, w żaden sposób nie ułatwia odbiorcy przyjrzenia się obrazom tam umieszczonym, nie mniej jednak wydaje mi się, że stanowi pewien łącznik z paikowskimi videokolażami. Brzeziński uzasadnia to jednak podstawową naturą wideo, które reprodukuje 25 obrazów na sekundę (PAL). Jeden obraz trwa tyle dokładnie czasu ile wyznacza mu technologia. Zabieg ten oznacza, że artyście nie chodzi o rozumienie wszystkich elementów wchodzących w skład obrazu, ale zwrot ku ogólnej strukturze i genezie wypowiedzi, a więc o kontekst.

Podobnie dzieje się  w Memory (2003), która przypomina formę wizualizacji klipu muzycznego, gdzie główny motyw stanowi  mandala naprzemiennie pojawiająca się z hasłami, zdjęciami i ostatecznie fotografiami pornograficznymi. Praca ta jest formą refleksji na temat zagadnienia pamięci, które w tym wypadku przypisane zostało komputerowi. W realizacji tej artysta wprowadza nas w świat,  w którym maszyna – jako część integralna człowieka – może funkcjonować w strumieniu doświadczeń  – z tym, że doświadczeń sieciowych – które zwizualizowane zostały jako swoista podróż po zakamarkach pamięci, przywołująca obrazy z temporary internet files.

Nieco inną strategię przyjmuje powstała w 2005 roku praca Landszaft, a sprawa polska, która w dużym stopniu bazuje na tzw. direct cinema, wykorzystując technikę swobodnego zapisu obrazu i wpisując się dzięki temu w długą już tradycję filmu i wideo, również polskiego (Ryszard Waśko, Józef Robakowski, Wojciech Zamiara). Rejestrowana przez okno pociągu szara rzeczywistość pozbawiona jest widocznych efektów montażu, dzięki czemu zapisywana historia zyskuje znamiona obiektywności.  Z tym, że  Brzeziński ironizuje na temat obiektywizującej siły obiektywu. W sztuce nie jest ona nigdy w pełni możliwa. To artysta dokonuje wyborów[4]. W realizacji tej wykorzystany został motyw pociągu – a więc ruchu czy pewnej podróży, a może nawet transu który oznaczać może pewien proces pokonywania odległości czy nawet rzeczywistości. Artysta z tej nomadycznej, ale i zdystansowanej wobec własnej percepcji perspektywy bada relację jaka zachodzi pomiędzy owym „przewijaniem rzeczywistości” przez koła pociągu w zestawieniu z mechanizmem kamery, który jednocześnie przesuwa taśmę, na której owa rzeczywistość jest rejestrowana. Praca ta podejmuje równocześnie rozważania na temat relacji pomiędzy mentalnością i emocjonalnością, a krajobrazem, który stanowi formę matrycy emocjonalności „narodowej” czy też regionalnej bądź geograficznej, która rozumiana w kontekście podróży – a więc zmiany – również jej podlega. Należy zwrócić uwagę na to co łączy powyższe prace, a więc badanie samego medium oraz jego oddziaływania na ludzki umysł.

Direct cinema zastosowane zostało również w  realizacji Rise (2006), która przełamuje subiektywistyczną tendencję, nakazującą artyście pozostać biernym wobec działania aparatu rejestrującego. Ta krótka praca jest bardzo trafnym zapisem fragmentu polskiej rzeczywistości, a także mentalności Polaków. Nawiązuje do romantycznej tradycji poprzez intencjonalnie wmontowaną ścieżkę dźwiękową i kontrastuje ją z biologiczną, robotniczą esencją, co wykazuje pęknięcie w monumentalnym wizerunku zrywów solidarnościowych.

Po przyjrzeniu się wyżej opisanym pracom chciałabym podjąć pewien rodzaj dyskursu i sprowokować potencjalnego odbiorcę do odpowiedzi na zadane jakiś czas temu w artykule Ku nowemu horyzontowi wideo-artu przez Krzysztofa Jureckiego pytania:

Zobaczymy, czy postulaty łączenia rożnych formuł filmu, w tym „obrazu z archiwum” oraz odwoływania się do tradycji świata symbolicznego uda mu się połączyć w kolejnych realizacjach? Czy uda się stworzyć nową syntezę?[5]

Czy udaje się Michałowi Brzezińskiemu budować nowe horyzonty sztuki wideo? W dzisiejszych czasach, gdy działania wideo poddane zostają pewnej trywializacji, a ich forma przybiera postać transparentną, działania Brzezińskiego stanowią swoistą alternatywę.  Wydaje mi się więc, że zaproponowana przez artystę droga jest  interesująca i w dużej mierze „inna” od proponowanych współcześnie obrazów wideo.

IX 2010

Kama Wróbel

 [1] Video Art, [w:] Michał Brzeziński. Mental Video / portfolio artysty.

[2] Ibidem.

[3] Patrz: http://www.youtube.com/watch?v=SQCSioRQ6dk

[4] Kulazińska Agnieszka, Ergonomia widzenia na: http://www.lodz-art.eu/nasza_galeria/brzezinski/brzezinski_opis.php

[5] Jurecki Krzysztof, Ku nowemu horyzontowi wideo-artu, [w:] EXIT, nr 69-72, s.4466.

About affective bioart

http://michalbrzezinski.org

Discussion

No comments yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

postvideoart

Top Clicks

  • None

RSS transspecies art

  • An error has occurred; the feed is probably down. Try again later.
%d bloggers like this: